W tym roku także zapomniałam o ,,wpisie kryzysowym".
*
Zapomniałam, że dorosłam i o nieustannej walce z tym.
Zapomniałam o swoich największych marzeniach, ale czuję, że w tym roku one się spełnią (chociaż niektóre).
Zapomniałam o swojej wartości i o tym, co chcę osiągnąć.
Zapatrzyłam się w jeden punkt, w pewną osobę.
Zaopiekowałam się nią bardziej niż kiedykolwiek samą sobą.
Zrozumiałam, co to znaczy pokochać - a to nie takie proste; z całą tą akceptacją złych rzeczy,
czasami jednak zaprowadzamy siebie w kozi róg i okazuje się, że to bardzo toksyczne.
Nie mam jakichś wygórowanych pragnień na ten rok.
Chcę tylko być pięknym człowiekiem, który roztacza piękno. Więcej się uśmiechać. Przetrwać wszystkie czekające mnie burze. Uwierzyć w niemożliwe. I nie zapomnieć o tym, o czym ostatnio zapomniałam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz