nawet nie wiem od czego zacząć.
może tylko tyle
że powinnam być smutna
a jestem wesoła.
nie wiem, czy jeszcze nie przyswoiłam tego
co zrobiłam i
stąd moje zachowanie.
może to moja siła?
albo utracona wrażliwość
bo chyba ma ona swoje granice -
ileż można
przyjąć
znieść
i
zagoić
?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz