tak często - tak bardzo

czwartek, 2 marca 2017

confession

nawet nie wiem od czego zacząć.
może tylko tyle
że powinnam być smutna
a jestem wesoła.

nie wiem, czy jeszcze nie przyswoiłam tego
co zrobiłam i
stąd moje zachowanie.

może to moja siła?
albo utracona wrażliwość
bo chyba ma ona swoje granice -

ileż można
przyjąć
znieść
i
zagoić

?



Autor: tak często-tak bardzo o 16:31
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Archiwum bloga

  • ▼  2017 (4)
    • ►  maja (1)
    • ▼  marca (2)
      • part II: Zapomniałam. . .
      • confession
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2016 (10)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (11)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2014 (47)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (10)
  • ►  2013 (8)
    • ►  grudnia (8)

O mnie

tak często-tak bardzo
Wyświetl mój pełny profil
Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.