napisałam kilka listów w głowie
wypłakałam wiele dialogów w poduszkę
czułam wszystko i nic na raz
teraz niewiele po tym zostało
tylko z trudem przywoływane, rozmazane obrazki w pamięci
pogryzmolone potokiem słów do wypowiedzenia kartki w kalendarzu
czasami twoje imię na końcu języka
i
cisza
a momentami nawet łzy
jakby ktoś boleśnie wymazał gumką całą naszą historię
i
pozostała jedynie ta świadomość
że byliśmy, ale już nie jesteśmy
czas na kropkę.
