tak często - tak bardzo

środa, 6 stycznia 2016

chaos twoich spraw

gdzieś tam bardzo zgubiłam siebie po drodze.


pojawiłam się nowa ja - bardzo pozytywna - ale pewne istotne cechy wróciły do stanu początkowego.


kompletna kupa w głowie.


wiem, że nie jestem sama.
że nie upadnę


ale teraz to boli.
więc mam ochotę to zniszczyć,
kiedy nawet nie zaczęło raczkować.


dlaczego zawsze wszystko musi spoczywać na moich barkach?
to nie ja jestem facetem.


Autor: tak często-tak bardzo o 07:03 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Archiwum bloga

  • ►  2017 (4)
    • ►  maja (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ▼  2016 (10)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  lutego (1)
    • ▼  stycznia (1)
      • chaos twoich spraw
  • ►  2015 (11)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2014 (47)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (10)
  • ►  2013 (8)
    • ►  grudnia (8)

O mnie

tak często-tak bardzo
Wyświetl mój pełny profil
Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.