niedziela, 13 listopada 2016

smycz


osobiście
byłam na twojej smyczy
a teraz oplata ona moją szyję

z podwładnej
w ofiarę
na własne życzenie
a raczej nicniezrobienie

czy świadomość czyni mnie
niezależną?

czwartek, 8 września 2016

to build future - you need healthy brain #partII

Kiedyś się buntowałam i unikałam psychologa jak diabeł święconej wody.

A dziś przyznaję, że chcę doktorowi zaufać i zmierzyć się ze swoimi demonami.
Nie - pisząc i nieustannie analizując wszelkie problemy w głowie, ale wypowiadając je na głos.

Dopiero po 8 latach odważyłam się na taki krok. Jestem z siebie dumna.
Chyba nigdy tak o sobie nie pomyślałam...

Oczywiście musiał zaistnieć bodziec.
Otóż wcale nie wydarzyła się żadna drama - wręcz przeciwnie - samo życie ostatnimi czasy zesłało mi bratnią duszę, która tym, że po prostu jest, dała mi do zrozumienia poprzez wiele rozmów, że utknęłam.

Sama ze sobą, w swoim wnętrzu.
Przestałam zdobywać, nie potrafię już marzyć...
Bańka w umyśle.











poniedziałek, 8 sierpnia 2016

to build future - you need healthy brain

naprawdę mam fajne życie ;)

tak jak trywialnie to brzmi -
tak równie trywialne hasła rzeczywiście sprawdzają się w codzienności.


#what's meant to be will always find a way
#pierwszy sekret szczęścia to emocjonalna niezależność. nie można oczekiwać, że szczęście da ci druga osoba, albo że ona uczyni cię szczęśliwą.
dlatego warto stawiać przyjaciół na pierwszym miejscu - to oni zapewniają Ci stabilność emocjonalną.oni są niezależnie od wszystkiego.
#człowiek nigdy nie pozbędzie się tego, o czym milczy
#how amazing it is to find someone who wants to hear about all the things that go on in your head
#what doesn't kill you - makes you stronger
#be optimistic



większość po angielsku, bo wszystko jakieś bardziej brzmi














wtorek, 2 sierpnia 2016

Zapomniałam . . .

Zapomniałam napisać kryzysowy wpis – przejściowy/noworoczny.
A minęło już pół roku tego roku ;)


* * * - re

Tak często tak bardzo nie chciało mi się żyć. Po prostu. Paraliżujący stan melancholii, który sprowadzał mnie do miliona wspomnień w roli głównej z bliskimi.

Nie miałam siły mówić, a nawet oddychać.
A wszystko po to by uwolnić się od toksycznych emocji, by móc znowu normalnie funkcjonować, po chwilach słabości.

Im więcej radości z życia, tym więcej wszechobecnego bólu, który tak bardzo obezwładnia, że czasami sama nie wiem co ze sobą robię.
Tak, to czasami wraca.

Ale jestem w połowie sukcesu.

Dzikość. Cecha współczesnego człowieka. Niepojęte siły napędowe z otoczenia niczym zastrzyk umożliwiają nam zdolność do nierozwagi, szaleństwa.
Tak bardzo pragnęłam okiełznać moje zmysły, impulsywność, że wreszcie się udało.

Nie wypowiadam już tłustych głosek.

Tak bardzo tak często moje życie było głupotą. Moje myśli, postępowanie, wypowiedzi.
Wstydziłam się. Siebie.

A teraz – jestem sobą.





sobota, 25 czerwca 2016

istosens

to ja powinnam pytać Ciebie o sens życia.
daję od siebie o wiele więcej niż sama wymagam i poświęcam się bezinteresownie bardziej niż dla siebie samej.
a cierpię bardziej niż Ci, którym pomagam.
więc gdzie tu sprawiedliwość, karma, równoważne siły?

ale ja wcale nie narzekam, nadstawiam drugi policzek.
i nie pytam,
tylko odpowiadam.

sensem życia jest bycie dobrym człowiekiem.
mimo wszystko - mimo syfu, który Cię dotyka.
potrafisz tak?

mnie to już weszło w krew.

piątek, 20 maja 2016

not to disappear

Nawet ,,Gra tajemnic” dowiodła, że humanistyka jest potrzebna.
Jak opisać matematykę bez języka?
Jest się maszyną czy człowiekiem?
Tylko myślisz, czy jednak rzeczywiście czujesz?
Czy chemia może naprawić człowieka?
Na ile jesteś w stanie wygrać z samym sobą?


+Daughter

środa, 6 stycznia 2016

chaos twoich spraw

gdzieś tam bardzo zgubiłam siebie po drodze.


pojawiłam się nowa ja - bardzo pozytywna - ale pewne istotne cechy wróciły do stanu początkowego.


kompletna kupa w głowie.


wiem, że nie jestem sama.
że nie upadnę


ale teraz to boli.
więc mam ochotę to zniszczyć,
kiedy nawet nie zaczęło raczkować.


dlaczego zawsze wszystko musi spoczywać na moich barkach?
to nie ja jestem facetem.